Trener Dariusz Luks: „W sobotę hala pęknie w szwach”
W najbliższą sobotę o godzinie 17:00 drugoligowa drużyna KS Jastrzębie-Borynia rozegra swój pierwszy mecz przed własną publicznością w tegorocznych rozgrywkach. Spotkanie to cieszy się ogromny zainteresowaniem. Przed tym pasjonująco zapowiadającym się meczem porozmawialiśmy na ten temat z trenerem-koordynatorem Akademii Talentów, Dariuszem Luksem.
Wywiad z trenerem Dariuszem Luksem
Zespół KS Jastrzębie-Borynia ma już za sobą pierwszy mecz w tym sezonie w II lidze, ma także pierwsze zwycięstwo. Teraz czas na pierwszy mecz „domowy”. Z jakimi oczekiwaniami podchodzi Pan do sobotniego spotkania z Kęczaninem Kęty?
– Jesteśmy po pierwszych dwóch spotkaniach w drugiej lidze. Były to mecze wyjazdowe. W pierwszym z nich nasz młody zespół trochę nie wytrzymał presji, a w szczególności presji kibiców Jastrzębskiego Węgla, którzy tak licznie stawili się w hali w Dąbrowie Górniczej. Myślę, że ten mecz nie do końca nam wyszedł pod względem i sportowym, i emocjonalnym. Nawet w rozmowach z zawodnikami było czuć, że trochę ich przytłoczyła ta obecność na trybunach kibiców z fanklubu Jastrzębskiego Węgla i że jak najszybciej będą chcieli zmazać tę plamę.
Udało się to w kolejnym, drugim naszym spotkaniu, z Resovią Rzeszów. Jest to równie młody zespół jak nasz, oparty na juniorach. Ale zgarnęliśmy tam trzy punkty, z czego jako trener bardzo się cieszę. Dopisaliśmy do tabeli ważne punkty, aczkolwiek nie było to łatwo. Emocje, gra błędów, z jednej i z drugiej strony. Zespół Resovii Rzeszów również chciał wygrać za wszelką cenę. I cóż, w sobotę 17 października zaczynamy granie ligowe na własnym podwórku z zespołem Kęczanina Kęty. Jest to drużyna bardziej doświadczona od nas, ale oczekuję od swoich zawodników woli walki, jak najlepszej siatkówki, pokazania się naszym kibicom z jak najlepszej strony i najlepiej, żebyśmy to spotkanie wygrali. Dopisanie kolejnych punktów do tabeli, byłoby super. Ale czeka nas trudne zadanie. Walka będzie na całego, od pierwszego do ostatniego punktu.
Podobno telefony ludzi pracujących w Klubie grzeją się od wiadomości i zapytań dotyczących wstępu na ten mecz. Rzeczywiście spodziewacie się tutaj prawdziwego „oblężenia” w sobotę?
– W rozmowach z kibicami słychać, że chcą przyjść pokibicować drużynie KS Jastrzębie-Borynia w tym pierwszym, wyczekiwanym meczu „domowym”. My jako sztab szkoleniowy i zawodnicy bardzo na nich liczymy i jesteśmy przekonani, że będzie to nasz dodatkowy zawodnik w tym dniu i że razem pokonamy zespół Kęczanina Kęty.
Panu również już udzieliła się gorączka sobotniego popołudnia?
– Ta gorączka sobotniego spotkania mi jako trenerowi również się trochę udzieli, ale muszę tonować emocje zarówno u chłopaków, jak i swoje, gdyż wiem, że będzie bardzo głośny i kulturalny doping. Ta hala pęknie w szwach i tutaj trzeba iść raczej w drugą stronę, żeby emocje nie wzięły góry nad taktyką i nad naszą dobrą grą. Moja rola w tym, że te emocje studzić.
Proszę powiedzieć, z jakimi wyzwaniami mierzycie się obecnie pod względem sportowym. Przystąpiliście do rozgrywek z zupełnie nowym, młodym zespołem, który musi okrzepnąć na tym poziomie.
– Jako zespół na pewno musimy się mierzyć z wyzwaniami sportowymi. Jesteśmy oparci głównie na kadetach i juniorach. W tych juniorach nawet tylko trzech, czterech zawodników jest z rocznika starszego. Pozostali jeszcze dwa lata mogą grać w tej kategorii wiekowej. Z pewnością zbyt bogatego doświadczenia w drugiej lidze to my nie mamy, dlatego musimy to nadrabiać innymi walorami – walecznością i dobrą grą taktyczną. Na tym musimy się skupić, bo każdy zespół w tej drugiej lidze oprócz Rzeszowa jest od nas bardziej doświadczony.
A jak wyglądają kwestie organizacyjne? Czy od tej strony jesteście przygotowani do najbliższego pojedynku na drugoligowym froncie?
– Myślę, że pod względem organizacyjnym jesteśmy przygotowani do tego spotkania. Już od kilku sezonów występowaliśmy jako Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla w drugiej lidze. Wiemy, jak to organizacja spotkania powinna wyglądać. Myślę, że wywiążemy się z roli gospodarza jak należy.
Czego życzyć Panu i dowodzonej przez Pana drużynie w kontekście sobotniej konfrontacji?
– Myślę, że jak w przypadku każdej drużyny, tak i w odniesieniu do mojej, najważniejsze jest przede wszystkim zdrowie. Mamy kilka drobnych urazów w składze, ale mam nadzieję, że do soboty wszyscy będą zdolni do gry. I druga rzecz – każdy zespół potrzebuje też trochę sportowego szczęścia i tego również mojemu zespołowi i samemu sobie bym życzył.
Miasto Jastrzębie-Zdrój jest Partnerem KS Jastrzębie-Borynia w rozgrywkach II ligi.
Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego
ul. Janusza Kusocińskiego 47, 44-330 Jastrzębie-Zdrój
e-mail: szkola@jastrzebskiwegiel.pl
Telefon: +48 (032) 43 400 44
Bursa Szkolna
ul. Mikołaja Reja 10, 44-335 Jastrzębie-Zdrój
e-mail: bursa@jastrzebskiwegiel.pl
Telefon: +48 505 080 830
© AKADEMIA TALENTÓW 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie